Łukasz Linowski, GRZYWNO - zapomniana historia włocławskiego osiedla
 

LAS W OKOLICACH PIŃCZATY ~ O wydarzeniach z 1 grudnia 1939 roku, czyli o pierwszym dniu pacyfikacji Grzywna, przypomina miejsce w lasach w okolicach wsi Pińczata (według przedwojennych źródeł - Pinczata), kilka kilometrów od Włocławka, przy drodze na cmentarz komunalny. Tam, w czasie ekshumacji w 1945 roku odnaleziono szczątki mieszkańców Grzywna, których w grudniu 1939 roku zabili Niemcy.

Przez długie lata o miejscu kaźni przypominał kopiec z brzozowym krzyżem. W 1969 z inicjatywy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w lesie postawiono dwa murowane nagrobki. Pierwszy z nich, leżący bliżej asfaltowej drogi na cmentarz w Pińczacie, został przez kilka dziesiątek lat znacząco nadgryziony zębem czasu, w związku z czym poddano go remontowi. Data tego wydarzenia pozostaje jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic w dziejach Grzywna - na podstawie wspomnień świadków udało się jedynie ustalić, że remont przeprowadzono pod koniec lat 90. XX wieku. Kto i kiedy dokładnie go dokonał - nie wiadomo. W 2013 roku postawiono obok niego dużą tablicę informacyjną. Drugi nagrobek, schowany nieco głębiej w lesie, zachował się w kształcie takim, w jakim powstał w 1969 roku. Opiekują się nimi Urząd Gminy Włocławek oraz Szkoła w Warząchewce. 1 września i 11 listopada każdego roku na grobach leżą kwiaty i stoją znicze. Za dawnych lat kładziono i stawiano je w kwietniu - miesiącu pamięci narodowej.

Z opisanym miejscem w okolicach Pińczaty związane jest kilka kontrowersji. Przede wszystkim wydaje się, że okoliczna społeczność, jak i pracownicy zarządu gminy nie do końca orientują się w jego historii. Pozwala tak sądzić chociażby treść tablicy umieszczonej w 2013 roku obok jednego z nagrobków. Na podstawie dostępnych dokumentów z ekshumacji oraz śledztw prowadzonych w sprawie zbrodni hitlerowskich można odtworzyć przebieg wydarzeń przedstawiony poniżej.

1 grudnia 1939 roku w opisywanym lesie Niemcy zamordowali mieszkańców Grzywna, zwłoki wrzucając do wykopanych wcześniej dołów. 3 mężczyzn pozostawili przy życiu tylko po to, by zakopali dogorywające ciała swoich znajomych. Po wykonaniu tej czynności zostali zamordowani i pogrzebani kawałek dalej. W 1940 roku Niemcy postanowili zatrzeć ślady zbrodni i przywieźli na miejsce Żydów, którym kazali odkopać zwłoki, a następnie przenieść je do dwóch nowych, głębszych dołów. Ciała 3 mieszkańców Grzywna pochowanych w oddzielnym dole zostawiono w spokoju.

W 1945 roku komisja ekshumacyjna dotarła do lasu obok wsi Pińczata i odkryła 3 groby. Z dwóch wydobyto razem 38 ciał, z jednego 3 ciała, razem więc odkopano 41 zwłok. Nie odkryto żadnych innych grobów, w związku z czym należy założyć, że nikt więcej w tej okolicy nie został zamordowany i pochowany. Dlatego też tabliczkę umieszczoną przy nagrobku schowanym w lesie informującą o tym, że Niemcy zabili tam ponad 100 osób, należy uznać za co najmniej kontrowersyjną.

1 września i 11 listopada to niewątpliwie ważne daty dla pamięci kolejnych pokoleń. Może jednak warto na opisanych grobach zapalić znicze również 1 grudnia? Był to dzień śmierci kilkudziesięciu ludzi, którzy wycierpieli tak wiele z powodu ułomności społeczno-gospodarczej Polski międzywojennej, odrodzonej właśnie 11 listopada 1918 roku.

 

poprzednia strona (Cmentarz komunalny we Włocławku) następna strona (Inne inicjatywy)
strona tytułowa spis treści o stronie wstęp
z dziejów okolicy powstanie i rozwój osiedla pacyfikacja przedmieścia o „Pamiątce z Celulozy”

Wszelkie prawa zastrzeżone ∼ Kontakt ∼ lukanus.poczta@gmail.com ∼ www.lukanus.eu