Łukasz Linowski, GRZYWNO - zapomniana historia włocławskiego osiedla
 

PRZYCZYNY ZNISZCZENIA GRZYWNA ~ Trudno odpowiedzieć, co wpłynęło na decyzję Niemców, by całkowicie zniszczyć przedmieście. We wspomnieniach świadków i opracowaniach można spotkać kilka różnych wersji wyjaśniających tragiczne wydarzenia z grudnia 1939 roku.

Na losy Grzywna mógł wpłynąć fakt, że zamieszkiwali je bezrobotni, w wielu przypadkach żyjący w obliczu nędzy. Zajęcie Polski przez Niemców z pewnością nie rokowało poprawy sytuacji bytowej biedoty z Grzywna. Część jego mieszkańców pewnie nadal schodziłaby na drogę przestępczą, próbując w ten sposób poprawić swoje położenie. W mniemaniu Niemców opisana grupa społeczna była zapewne problemem, który należało zlikwidować. Ponadto Grzywno było osiedlem o charakterystycznej, zwartej zabudowie, która znacznie utrudniała jakąkolwiek kontrolę. Już przed wojną, wśród licznych zakamarków osiedla potrafili rozpłynąć się ludzie uciekający przed policją. Nie ulega wątpliwości, że w czasie okupacji mogłoby być podobnie. Reasumując, Niemcy liczyli się z tym, że Grzywno będzie enklawą generującą problemy przejawiające się między innymi przestępczością.

Oprócz tego zniszczenie Grzywna mogło przynieść hitlerowcom konkretne korzyści. Główną były zasoby ludzkie, które można było przeznaczyć do niewolniczej pracy w niemieckich gospodarstwach. Oprócz tego, likwidując Grzywno, Niemcy znacznie „poprawili” wygląd estetyczny miasta. Po wojnie decydenci z szeregów hitlerowskich władz właśnie polepszeniem stanu higienicznego i urbanistycznego Włocławka tłumaczyli zniszczenie brzydkiego Grzywna.

Na temat likwidacji przedmieścia od długich lat krążą legendy, na swój sposób wyjaśniające przyczynę zniszczenia osiedla. Za taką należy uznać głoszoną szczególnie w latach PRL (1944-1989) teorię, że Grzywno zostało spacyfikowane z powodu aktywnej działalności komunistów na jego terenie. Jak już pisano na łamach niniejszej witryny internetowej, komórki KPP z przedmieścia nie wyróżniały się w żaden szczególny sposób, oprócz tego w 1939 roku wymieniona partia formalnie nie istniała, a jej działacze, w tym również z Grzywna, nie przejawiali szczególnej aktywności. Zresztą, jak ukazują kolejne dzieje Kozłowa, Niemcy bardzo szybko uporali się z komunistami z Grzywna. Już pierwszego dnia pacyfikacji fizycznie zlikwidowali najaktywniejszych z nich. Dlatego można uznać, że aktywność komunistów nie była głównym argumentem decydującym o zniszczeniu osiedla.

Uwagę zwraca również przewijający się często we wspomnieniach świadków motyw zemsty. Według jednej z wersji zniszczenie Grzywna miało być rewanżem Niemców za wcześniejsze pobicie tam dwóch żandarmów. Z kolei inny świadek wspominał, że w okolicach przedmieścia miał odbyć się samosąd na Niemcach, których we wrześniu 1939 roku prowadziła polska policja, a którzy byli zamieszani w jakąś akcję dywersyjną. Wersje te jednak nie znajdują potwierdzenia w innych źródłach, stąd nie można dać im pełnej wiary.

Należy również pamiętać o tym, że przed 1939 rokiem Grzywno było sporym problemem dla władz miasta i oficjalnie noszono się z zamiarami jego likwidacji. Miejscowi Niemcy, żyjący razem z Polakami i wielokrotnie będący ich sąsiadami, doskonale znali problemy przedwojennych władz miasta. Dla niektórych mogły nawet nie być tajemnicą bolączki Kozłowa. W nowej rzeczywistości miejscowi Niemcy zapewne podzielili się z pobratymcami z III Rzeszy swoimi spostrzeżeniami o Grzywnie. Pogląd na jego temat z pewnością wyrobili negatywny. Stąd Niemcy postanowili zrobić to, za co od wielu lat nie dawały rady zabrać się przedwojenne władze miasta - zlikwidować Grzywno. Obrali tylko ku temu odmienne metody niż te, o których myślano przed wojną.

 

poprzednia strona (Związki z Kościołem) następna strona (Etap I - 1 XII 1939)
strona tytułowa spis treści o stronie wstęp
z dziejów okolicy powstanie i rozwój osiedla miejsca pamięci o „Pamiątce z Celulozy”

Wszelkie prawa zastrzeżone ∼ Kontakt ∼ lukanus.poczta@gmail.com ∼ www.lukanus.eu